Pionierzy Ziem Odzyskanych – ważna jest pamięć

O obchodach III edycji Dolnośląskich Dni Pionierów Osadnictwa na Ziemiach Odzyskanych z Tadeuszem Samborskim, członkiem Zarządu Województwa Dolnośląskiego rozmawia Maciej Wełyczko

Dlaczego powinniśmy pamiętać o Pionierach osadnictwa polskiego na Dolnym Śląsku?

Wykonała niezwykle ambitne zadanie integracji Ziem Odzyskanych w organizmem RP. Nie była to tylko integracja formalna: administracja słupy graniczne, czy nazwy miast, lecz przywrócenie, w bardzo trudnych warunkach, wszystkich dziedzin życia – od służby zdrowia po rolnictwo. Mało kto wie, że już w 1945 na Dolnym Śląsku pojawili się młodzi Polacy, ludowcy pracujący przy żniwach. Zebrali zboże z 600.000 ha i wielu z nich zostało potem na Dolnym Śląsku. Osadnicy, którzy przybyli na Dolny Śląsk, często Kresowianie podjęli zadanie na miarę mężów stanu. Mieli intuicję państwową, strzegli honoru polskości, symboliki, języka. Od razu ruszyły szkoły. Z całą pewnością podjęli się zadania ponad miarę przeciętności. A przecież byli to często ludzie z małych wsi, którzy nagle znaleźli się w zupełnie odmiennym otoczeniu kulturowym i cywilizacyjnym.

 

Na Dolnym Śląsku mamy już czwarte pokolenie Polaków – Dolnoślązaków. Jak ocenia Pan wiedzę młodzieży na temat początków powojennego osadnictwa w naszym regionie? Czego powinniśmy ich nauczyć?

Młodzież wie, niestety, zazwyczaj niewiele. Dlatego w tegorocznych Dniach Pioniera pojawił się ważny wątek. Są to działania, które stymulują młodych do postawienia swoim dziadkom i pradziadkom pytania o to, jak było tu w latach 1945-1949. Organizujemy różne konkursy dla dzieci i młodzieży. Tematyka osadnicza staje się więc pewnym pretekstem do dialogu międzypokoleniowego. Przynosi on już piękne rezultaty w postaci wielu publikacji, nie tylko prasowych, lecz również książkowych. Gminy zaczęły wręcz ze sobą konkurować na wydawanie tego typu wspomnień, to bardzo pozytywne zjawisko.

To raczej ostatni moment na spisywanie tego typu wspomnień…

Ma Pan całkowitą rację – to ostatni moment. Na uroczystościach pojawią się pionierzy osadnictwa, wszyscy mają po 80 i więcej lat. Przekazują jednak swoim wnukom wiedzę o tamtych latach. Cieszę się, że mogliśmy ich zaprosić na nasze wspólne święto, które jest przede wszystkim hołdem dla nich. To, co niepokoi, to tendencje w polskim życiu publicznym zmierzające do zapomnienia o naszych pionierach i ich dorobku. Mamy sztucznie wzbudzane zainteresowanie innymi środowiskami, często o problematycznym dorobku. Pamiętać powinniśmy także o żołnierzach I i II Armii LWP, którzy w znacznym stopniu osiedlili się na Dolnym Śląsku. Dla żołnierzy tych jednostek walka z hitlerowcami była nie tylko realizacją patriotycznego obowiązku, ale również sposobem na wyrwanie się z zesłania na Syberię czy do Kazachstanu. W jednostkach tych służyli Polacy, którzy padali ofiarami stalinowskich represji. Polska historia jest bardzo skomplikowana, nie powinniśmy nigdy o tym zapominać.

To zachęćmy młodzież do udziału w Dniach Pioniera. Na jakie atrakcje zwróciłby Pan uwagę trakcie III edycji Dni Pionierów?

Pojawi się autentyczny słynny filmowy czołg „Rudy 102”. Będą rekonstrukcje i ekspozycje historyczne mundurów i broni. Będzie wystaw modeli polskich samolotów bojowych na których walczyli Polacy w czasie II wojny światowej. Będą filmy dokumentalne, będą spotkania ze znanymi aktorami.

Ważny jest też motyw „Samych Swoich”, filmu związanego, jak mało który z Dolnym Śląskiem i tematyką osadniczą. Obecny będzie również reżyser, pan Sylwester Chęciński.

Pojawi się także duża ilość wojskowego sprzętu, który będzie można dotknąć i obejrzeć oraz mnóstwo występów artystycznych. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Bardzo zachęcam i gorąco zapraszam każdego Dolnoślązaka do udziału w III Dolnośląskich Dni Pionierów Osadnictwa na Ziemiach Odzyskanych w Legnicy!

Dziękuję za rozmowę

III Dolnośląskie Dni Pionierów Osadnictwa na Ziemiach Odzyskanych odbyły się w dniach: 11-13 maja w Legnicy pod patronatem m.in. Marszałka Województwa Dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego, Prezydenta Legnicy Tadeusza Krzakowskiego i Członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego Tadeusza Samborskiego.

 

Foto: Gazeta Sąsiedzka