Koszykówka – gra dla wszystkich

Z Karolem Jaśko, trenerem młodzieżowego klubu koszykarskiego KOSIR Basket Kobierzyce rozmawia Maciej Wełyczko

Kiedy powstał kierowany przez Pana klub?

Od ośmiu lat prowadzę sekcję koszykówki dla młodzieży i staram się propagować basket w gminie Kobierzyce najlepiej jak potrafię. Koszykówka jest moją pasją i życiowym wyborem. Klub istnieje od 2010 roku. W sezonie 2011-12 zawiązaliśmy się już formalnie jako stowarzyszenie. Od tej pory działamy na forum Dolnośląskiego Związku Koszykówki i uczestniczymy w turniejach, sami także je organizujemy. Mamy wiele zaprzyjaźnionych klubów. Jeździmy na eventy i turnieje koszykarskie i akcje ogólno- sportowe.

 

Dla kogo jest KOSIR Basket Kobierzyce?

Klub jest przede wszystkim dla młodzieży. Ale od paru lat staram się, by klub funkcjonował także dla rodziców – chcę, by mogli zobaczyć, że poprzez koszykówkę ich dzieci mogą zyskać, a oni sami mogli zaangażować się społecznie.

Myślę, że wieku rodzicom koszykówka kojarzy się z wysokim wzrostem zawodników. A co z chłopcami, którzy wysocy nie są?

W rzeczywistości w koszykówce kwestia wzrostu nie przedstawia się dziś w ten sposób – tak myślano może w latach 80. XX wieku. Dobre szkolenie i dobra praca zawsze się obronią, nikt nie obrazi się na zawodnika, nieważne, czy ma 180 czy 210 cm wzrostu. A jest wielu wybitnych zawodników, których trudno nazwać wysokimi. Muggsy Bogues z NBA nie ma nawet 160 cm. W Polsce mamy wielu świetnych rozgrywających, którzy wcale nie są dwumetrowcami. Mówię zawsze chłopcom, że najważniejsze jest to, żeby szkolili się, doskonalili fundamenty, a cała reszta przyjdzie sama. Nie każdy zagra w Eurolidze, czy NBA, ale każdy może w koszykówce znaleźć swoje miejsce.

Jak często odbywają się zajęcia? Na jakie grupy podzielone są dzieci?

Codziennie. Pracujemy w trzech grupach. Grupa najmłodsza, chłopcy w wieku 6-10 lat ma zajęcia dwa razy w tygodnie, we wtorek i w czwartek. W tej grupie jest bardzo dużo zapału, entuzjazmu i radości. Szkolenie odbywa się głównie poprzez zabawę. Druga grupa to wiek 11- 13 lat. To już wejście w poważną koszykówkę. Trzymamy się pełnych zasad gry. Na treningu obowiązuje pewien rygor, ale staram się nie zapominać o uśmiechu i „podbiciu piątki”. Nasze zajęcia mają także dawać radość. Najstarsza grupa 14-16 to już prawdziwe szkolenie koszykarskie – staramy się wypuszczać zawodników, którzy znajdą swoje miejsce w baskecie.

Doczekał się Pan już wychowanków, z których jest Pan dumny?

Nie działamy jeszcze długo, ale dumny jestem z wielu naszych wychowanków. Jednym z nich jest Kuba Zdeb ze Śląska Wrocław, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski i reprezentant naszego kraju. Sam gram czynnie w kosza, więc spotykamy się nieraz na hali i możemy porozmawiać. Wielu naszych chłopców jest monitorowanych przez duże kluby z Wrocławia.

W jakich rozgrywkach uczestniczycie?

W tym roku stawiamy na rozgrywki turniejowe. Będziemy dużo jeździć i organizować mecze u siebie. Można na tym ogromnie zyskać szkoleniowo.

Jak można się zapisać do KOSIR Basket Kobierzyce?

Po prostu trzeba przyjść i powiedzieć, że się chce grać w kosza. Zapraszam do hali sportowej przy ul. Dębowej w Kobierzycach. Harmonogram naszych treningów znajduje się na stronie internetowej Kobierzyckiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (www.kosir.pl). Wszystkie formalności załatwiamy na miejscu. Do klubu nie ma żadnej selekcji – trenować mogą wszyscy.

Dziękuję za rozmowę

Foto: Gazeta Sąsiedzka

 

.